czwartek, 18 października 2012

Wianek

Czas trochę poodkurzać - to tyczy też blogaska.Tyle czasu minęło od ostatniej notatki, jak ja to wszystko zaniedbałam. Na swoje usprawiedliwienie mogę mieć tylko... noo w sumie mało co mogę mieć.  Powinnam tu zmienić wygląd, bo ten jest jakiś niedorzeczny i obrzydliwy, powinnam zacząć więcej tutaj pisać, wstawiać jakieś bazgroły, coś robić, żeby nikt o "Co dziś na obiad?" nie zapomniał.

Powinnam także coś napisać co u mnie, jakby kogoś to interesowało! Tyle czasu wszak upłynęło!
Od zeszłego tygodnia jestem panią magister, zmieniłam szkołę (PJWSTK już nas nie chciało, zamknęło nam kierunek i dalej, radź sobie z tym wszystkim!), szykuję się do dyplomu z grafiki. Plan jest prosty: short komiksowy, max 8-12 stron (może i krócej), jak się zbiorę w sobie to będzie w kolorze. Już od dłuższego czasu rysuję sobie po kątach bohaterkę tej historii, ale jakoś nie umiem się zdecydować na finalny design. Za każdym razem jak ją rysuję mam ochotę wszystko zmienić, bo "to nie jest to".
Ale! Zaczynam zbliżać się do ideału, czyli tego, co sobie postanowiłam osiągnąć - już zaczynam lubić tę bohaterkę (z wyglądu, bo z charakteru bardzo ją lubię). Niestety, olśnienie doszło do mnie jak skończyłam rysować sobie kolejny bazgroł z tą kobietą. Ha, czyli to co dziś wam zaprezentuję, to nowa wersja starego projektu. Niedługo jednak zrobię kolejną pracę (jak mi nagle ochota nie odejdzie!) z taką "nową wersją" - główna zmiana to sposób rysowania włosów. Cały czas usiłowałam znaleźć patent na gęste, rozczochrane kudły które jednak nie będą wyglądać jak nitki czy siano. Może się uda.

Czeka mnie też kilka eksperymentów z lineartem... a zresztą, jak będę zdyscyplinowana to będę tu w miarę regularnie wrzucać owoce mojej pracy nad pracą dyplomową.
Roboczy tytuł tegoż projektu - "Umowa".

Smacznego!

Kwiatki!



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz