poniedziałek, 17 stycznia 2011

Znowu to samo

Nawet się nie zorientowałam, a czas tak szybko minął, ojej. Czasami chciałoby się wypić tak dużo kawy, żeby czas zatrzymać - w "Futuramie" podobno to działa.

Jednak nie do tego odnosi się tytuł tej notatki. Ponownie spotkałam się z sytuacją, kiedy ktoś popełnił plagiat tylko dlatego, żeby się "dowartościować". I to znowu w tym samym miejscu w internetowych zakątkach.

No czy ci ludzie się nie nauczą w końcu? To już trzeci raz z kolei w tym samym miejscu.
Nie jestem taki fajny naprawdę, to sobie zbuduje alter ego - to jakiś wirus przenoszony droga kropelkową jest, czy co? Jeśli masz problem ze sobą i chcesz się podbudować, to może zacznij budować swoje drugie "ja" w grach RPG albo pisz książki o sobie samym dodając do swej biografii zmyślone sukcesy.

A nie kradnijcie cudzą, ciężką pracę.

Nie dość, że ktoś podszywa się pod obcą osobę (cudze fotografie), kradnie cudze prace (rysunki), to jeszcze jest tak bezczelnie charyzmatyczny i dobry w swych oszustwach, że większość osób mu tak wierzy i daje mu namiastkę władzy pod znakiem moderowania forum. Ależ ten ktoś musiał być pełen satysfakcji, no nie potrafię sobie tego wyobrazić.

Dodatkowo bardzo denerwującą, i jednocześnie bardzo upierdliwą sprawą, jest to co dzieje się na "czołowych serwisach dla fajnych ludzi" czyli Komixxach i Demotywatorach. Ktoś znajdzie fajny obrazek w Internecie , nawet się nie wysili zobaczyć któż to stworzył i dowala do tego "puentę" czy "myśl" godną, naprawdę, Nobla! To jest smutne, kiedy widzi się rysunki i komiksy znajomych bezczelnie wstawione na te strony z wielkim logiem serwisu i cudnym podpisem mądrego gimnazjalisty. Najgorsze jest to, że nie ma się nad tym kontroli, takie sprawy wychodzą przez przypadek, a potem mało kto nawet przeprasza.

Nic nie dają podpisy i znaki wodne. A i jeszcze się usłyszy, że to "promowanie autora pracy".

No ja dziękuję, promocja na Demotywatorach. Czysty szał, panowie i panie! Całujmy ich po rękach.

Potem to autor musi się wysilać na pisanie maili do administratorów, żeby coś z sieci zdjęli. to jest absurdalne, że pokazując coś swojego trzeba tego jednocześnie bronić jak lwica swoich małych bo inaczej się nie da. Z jednej strony chcesz się podzielić, al musisz uważać, żeby ci zamiast palca całej ręki nie wzięli.

Naprawdę, ludzie, którzy nie mają co robić ze swoim wolnym czasem, i ich jedyny talent to przeróbka cudzych prac i wsadzanie ich na portale dla dzieci, które nie umieją angielskiego - powinni się trochę zastanowić, czy ten czas nie mogliby poświecić na coś innego. Np. wolontariat w hospicjum, albo wyjazd z misjonarzami do Afryki.

Człowiek aż się boi cokolwiek wstawiać do sieci, bo mogą ci to zaraz zabrać, jakby to twoje nie było.
Chwila, nikt nie podpisywał umowy "oddaje wszystko co moje gdy to pokaże w sieci" gdy zakładało się Internet w domu.

Tylko najgorsze jest to, ze się tego draństwa nie wyleczy. No nie ma siły.



To wszystko tak w odejściu od afery empikowej.

2 komentarze:

  1. Nie wiem, o jaką dokładnie sytuację chodzi, ale zgadzam się z ogólnym przesłaniem wpisu. No i dorzucam blogaska do obserwowanych, miałem to zrobić już dawno, ale jakoś ciągle o tym zapominałem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Zgadzam sie z toba, najgorsze sa wlasnie te demotywatory i komixxy (czy jak to tam sie pisolo, swoja droga strasnie slabe. Widac, ze dzieciaki to robia) ;/
    Szkoda, ze nie dalas linka do tego farum z checia zobaczylabym 'prace' tego cwaniaka

    OdpowiedzUsuń