poniedziałek, 20 grudnia 2010

Corvidea Doctors II


Niedługo wrócimy ponownie do brązu, ciepłych kolorów na blogu.
Mimo, iż lubię róż, czasem trzeba go sobie odpuścić.
Zresztą, kobieta zmienną jest. Szczególnie gdy jest szczęśliwa kobietą. Zima, zima za oknem, a tu niespodzianka, wszyscy w około jacyś tacy zadowoleni.

Co nie zmienia faktów, że pomysł na historię o Corvidea doctors raczej wesoły nie jest.

Zawsze mnie interesował ubiór medyków z okresu wielkiej zarazy. Z jednej strony przerażał, z drugiej - nie ma na świecie chyba lepszego stroju tak pasującego do czasu i miejsca. Lekarz, który z definicji ma pomagać przeraża i sprawia, ze chory umiera w majakach od samego widoku. Nie ma niczego lepszego.

PS ma ktoś patent na dobre skanowanie tuszu i ekoliny?

1 komentarz:

  1. Narysowanie komiksu z bohaterem w takim stroju to jest wyzwanie!

    zależy czy znośny skaner masz, ale wszystko da
    się uratować w programch

    OdpowiedzUsuń