piątek, 5 marca 2010

Po długiej przerwie, plus cylindry




Tak bywa, że nadmiar roboty tak przytłacza, że się o własnym blogu zapomina. Bywa, bywa, ale tłumaczyć się nie będę.
Tak jak już wspominałam wcześniej, jestem zaangażowana w projekt komiksowy "Mercy". Jak prace idą? Cóż, męczące to zajęcie, czasami mam już ochotę to rzucić w cholerę, ale staram się. Jest dobrze, mam nadzieję, ze będzie jeszcze lepiej. Współpraca ze scenarzystą układa się bardzo dobrze, to chyba najważniejsze. Lubię ajk mam coś do powiedzenia, a nie jak dostaję z góry scenariusz, który muszę zrealizować w 100% dokładnie tak jak jest napisane. Tutaj mam ten komfort, ze to ja decyduję, od rozkładu kadrów, po charaktery postaci.

Za dużo teraz powiedzieć nie mogę, więcej w kwietniu.



Teraz coś innego - w chwilach przerwy (które pojawiają się rzadko) bazgrał sobie coś tam, oczywiście związane z cylindrami, wąsami i fajkami. Jak wiadomo prawdziwy mężczyzna powinien chodzić we fraku, mieć cylinder, palić fajkę i zakręcać sobie wąsy.


W życiu prywatnym - fajnie, fajnie.