niedziela, 22 listopada 2009

Detale


Wreszcie skończyłam ten przeklęty kontur. A i tak nie jestem zadowolona. Mam wątpliwości, czy na ścianie, za kolesiem w beczce, nie dorysować okna.  I czy czegoś nie poprawić w kobiecie. Tak jakby mi w niej coś nie gra. Z mechanicznej ręki jako tako jestem zadowolona, w tle nie będę dawać zbyt wielu szczegółów tak, żeby mechanizm się nie zlewał i nie zatracił. Przecież to o tę rękę tu chodzi!

Siedzę sobie tak teraz, słuchając OST-a z Tomb Raidera (kilku, nie konkretnego) i mam wielką ochotę narysować Larę w jakiejś dżungli... jaskini... ale to musi poczekać. Przede mną zrobienie referatu i parę innych spraw. I mechaniczny raptor.

Wspominałam już, że pracuję nad mechanicznym raptorem? Nie? No to pokaże szkic kiedyś tam. Jak mi przyjdzie ochota na skanowanie.


2 komentarze:

  1. ale to ma być steampunkowa Lara Croft ? :>

    OdpowiedzUsuń
  2. nie, to będzie klasyczna Lara Croft : )

    OdpowiedzUsuń