niedziela, 22 listopada 2009

Detale


Wreszcie skończyłam ten przeklęty kontur. A i tak nie jestem zadowolona. Mam wątpliwości, czy na ścianie, za kolesiem w beczce, nie dorysować okna.  I czy czegoś nie poprawić w kobiecie. Tak jakby mi w niej coś nie gra. Z mechanicznej ręki jako tako jestem zadowolona, w tle nie będę dawać zbyt wielu szczegółów tak, żeby mechanizm się nie zlewał i nie zatracił. Przecież to o tę rękę tu chodzi!

Siedzę sobie tak teraz, słuchając OST-a z Tomb Raidera (kilku, nie konkretnego) i mam wielką ochotę narysować Larę w jakiejś dżungli... jaskini... ale to musi poczekać. Przede mną zrobienie referatu i parę innych spraw. I mechaniczny raptor.

Wspominałam już, że pracuję nad mechanicznym raptorem? Nie? No to pokaże szkic kiedyś tam. Jak mi przyjdzie ochota na skanowanie.


piątek, 20 listopada 2009

Helena Wiktoria


Wypadałoby coś wreszcie napisać.  Może na sam początek to, ze skończyłam kolejną pracę. Oraz że siedzę nad następną. I następną. I następną.

Tyle się tego nazbierało, że nie wiem kiedy to wszystko skończę. Do tego przyszedł jeden pełnometrażowy projekt do USA, nad którym muszę przysiedzieć bo to moja wielka szansa. I bardzo by mi było miło, gdybyście trzymali za mnie kciuki : ) Jak nazbieram dużo szkiców koncepcyjnych to je tutaj zamieszczę.

Na horyzoncie praca licencjacka. "Postaci z gier wideo jako ikony i symbole kultury graczy". I jeszcze nic nie napisane, prócz tytułu. Coś czuję, ze będę mało sypiała do czerwca... Trochę chyba z własnej winy.

Na razie skupiam się na tym co tu i teraz. Oby mi to tylko na dobre wyszło.