środa, 28 października 2009

Doktor Wilk



Wreszcie skończyłam pracę, nad którą siedziałam łohohoh i jeszcze dłużej. Myślałam, ze porzucę ją w połowie drogi do finiszu, bo miałam w głowie inne, lepsze pomysły... Ale się wzięłam w garść i skończyłam.

Oto wynik tej mojej walki.

Nie wyszło tak, jakbym chciała. Nigdy nie wychodzi. Miało być więcej, miało być bardziej steampunk. Może jednak potraktuję tę pracę jako pewien eksperyment. Taki przedsmak. W głowie mam inne, barwniejsze koncepty, także z tymi bohaterami. Muszę jednak się spiąć i wykonać je szybko, złapałam się na tym, że rozwlekam w czasie rysowanie. A to źle. Kiedyś robiłam to szybciej, sprawniej. Tak czy inaczej, możecie się spodziewać więcej i bardziej niż zwykle.

Smacznego.


poniedziałek, 5 października 2009

I po MFKiG



Było miło, mogło być lepiej, ale i tak nie mam co narzekać. Przynajmniej mogłam wypróbować Wacomy i zdecydować się na zakup nowego tabletu. Co do komiksów - to ja nigdy nie mam na nie kasy, to jest bardzo smutne. 

Niestety, podróż pociągiem tak mnie wykończyła w sobotę, że nie byłam w stanie wytrzymać nocy z soboty na niedzielę i rpzez to zasnełam o 11. I ominęło mnie pidżama party na korytarzu w ŁDK. No cóż, będę musiała to jakoś nadrobić, kiedyś. Może w końcu coś się tu, na Śląsku zacznie z komiksami dziać i komiksowa społecznosć wpadnie do mnie? 

Ale nie do mieszkania, nie zmieścicie się. 

Dodaję dwie duże prace, szkice, które dokończę, mam nadzieję, na nowym tablecie. Oczywiście steampunk.