niedziela, 6 grudnia 2009

Stare nowości

Jakoś nie potrafiłam zabrać się za napisanie notki o tym, ze w końcu uporałam się z pracą "Rewolwerowiec". Robię to teraz. Obok możecie zobaczyć moje wspaniale nałożone kolorki, dodam też link do DeviantArt, żeby sobie nabić wejścia na stronę. Jednak muszę popracować nad wykończeniem... Ale to może za jakiś czas, albo przy następnym rysunku. Jakoś natłok zajęć nie pozwala mi na poprawki, nawet te malutkie.
Plus w ramach relaksu przed podjęciem się ważniejszych spraw niż bazgrolenie byle czego, skrobnęłam niezobowiązujący rysunek. Nie wiem, miałam ochotę na narysowanie czegoś uroczego. Chyba mi wyszło, bo to jeden z niewielu rysunków wykonanych przeze mnie, na które mogę patrzeć dłużej niż 3 minuty. Co nie zmienia faktu, ze i tak
nie jestem z niego do końca zadowolona.
Teraz z ważniejszych rzeczy: jakiś czas mogę być bardzo nieuchwytna na gadu, skypie, mailu. To wiąże się
ze zbyt dużym natłokiem wszelakich intelektualnych obowiązków. Moi wykładowcy chyba raczać sobie jaja robić, myśląc, że wykonam na czas wszystkie zadane projekty, mając na głowie pracę licencjacką. HaHa, świetny dowcip, profesorze M. "Ja wam się pochwalę" S. Dodatkowo ciągle pracuję nad projektem "Mercy", które pierwszy rozdział muszę narysować do stycznia/ewentualnie pocątku lutego. Więc tylko podwinąć rękawy i jazda. Niedługo chyba założę osobny blog dla tej serii, by tam zamieszczać moje concept arty, szkice i wszystkie inne prace. Ale to muszę jeszcze ustalić ze scenarzystą.
Jakby ktoś pytał, kto pisze scenariusz - Steve Ahlquist, mozecie sobie go "wygoogla", żeby mi nie zarzucać, że mam jakieś urojenia, że tak naprawdę to wielka bujda z tym komiksem. Wcale nie!
Zobaczycie, oj tak, tak.
Macie się cieszyć ze mną, a nie wciąż sceptyczne nastawienie do moich malutkich osiągnięć...

Wesołego Mikołaja, dzieci! : D

niedziela, 22 listopada 2009

Detale


Wreszcie skończyłam ten przeklęty kontur. A i tak nie jestem zadowolona. Mam wątpliwości, czy na ścianie, za kolesiem w beczce, nie dorysować okna.  I czy czegoś nie poprawić w kobiecie. Tak jakby mi w niej coś nie gra. Z mechanicznej ręki jako tako jestem zadowolona, w tle nie będę dawać zbyt wielu szczegółów tak, żeby mechanizm się nie zlewał i nie zatracił. Przecież to o tę rękę tu chodzi!

Siedzę sobie tak teraz, słuchając OST-a z Tomb Raidera (kilku, nie konkretnego) i mam wielką ochotę narysować Larę w jakiejś dżungli... jaskini... ale to musi poczekać. Przede mną zrobienie referatu i parę innych spraw. I mechaniczny raptor.

Wspominałam już, że pracuję nad mechanicznym raptorem? Nie? No to pokaże szkic kiedyś tam. Jak mi przyjdzie ochota na skanowanie.


piątek, 20 listopada 2009

Helena Wiktoria


Wypadałoby coś wreszcie napisać.  Może na sam początek to, ze skończyłam kolejną pracę. Oraz że siedzę nad następną. I następną. I następną.

Tyle się tego nazbierało, że nie wiem kiedy to wszystko skończę. Do tego przyszedł jeden pełnometrażowy projekt do USA, nad którym muszę przysiedzieć bo to moja wielka szansa. I bardzo by mi było miło, gdybyście trzymali za mnie kciuki : ) Jak nazbieram dużo szkiców koncepcyjnych to je tutaj zamieszczę.

Na horyzoncie praca licencjacka. "Postaci z gier wideo jako ikony i symbole kultury graczy". I jeszcze nic nie napisane, prócz tytułu. Coś czuję, ze będę mało sypiała do czerwca... Trochę chyba z własnej winy.

Na razie skupiam się na tym co tu i teraz. Oby mi to tylko na dobre wyszło.


środa, 28 października 2009

Doktor Wilk



Wreszcie skończyłam pracę, nad którą siedziałam łohohoh i jeszcze dłużej. Myślałam, ze porzucę ją w połowie drogi do finiszu, bo miałam w głowie inne, lepsze pomysły... Ale się wzięłam w garść i skończyłam.

Oto wynik tej mojej walki.

Nie wyszło tak, jakbym chciała. Nigdy nie wychodzi. Miało być więcej, miało być bardziej steampunk. Może jednak potraktuję tę pracę jako pewien eksperyment. Taki przedsmak. W głowie mam inne, barwniejsze koncepty, także z tymi bohaterami. Muszę jednak się spiąć i wykonać je szybko, złapałam się na tym, że rozwlekam w czasie rysowanie. A to źle. Kiedyś robiłam to szybciej, sprawniej. Tak czy inaczej, możecie się spodziewać więcej i bardziej niż zwykle.

Smacznego.


poniedziałek, 5 października 2009

I po MFKiG



Było miło, mogło być lepiej, ale i tak nie mam co narzekać. Przynajmniej mogłam wypróbować Wacomy i zdecydować się na zakup nowego tabletu. Co do komiksów - to ja nigdy nie mam na nie kasy, to jest bardzo smutne. 

Niestety, podróż pociągiem tak mnie wykończyła w sobotę, że nie byłam w stanie wytrzymać nocy z soboty na niedzielę i rpzez to zasnełam o 11. I ominęło mnie pidżama party na korytarzu w ŁDK. No cóż, będę musiała to jakoś nadrobić, kiedyś. Może w końcu coś się tu, na Śląsku zacznie z komiksami dziać i komiksowa społecznosć wpadnie do mnie? 

Ale nie do mieszkania, nie zmieścicie się. 

Dodaję dwie duże prace, szkice, które dokończę, mam nadzieję, na nowym tablecie. Oczywiście steampunk.

sobota, 19 września 2009

Bardzo zły humor



Zepsuty tablet, problemy z komputerem (na szczeście już nieaktualne) i problemy z uczelnią i egzaminami. Nawet nie chce mi się juz narzekać.

Dwa nowe rysunki, na A3, mam nadzieję, że zdołam robić kontura i nałożyć kolor. Już planuję następny szkic, a nie mama nawet jak skończyć tych.

poniedziałek, 17 sierpnia 2009

Łowca nagród - gotowe


Wreszcie koniec - tu lepsza jakosć na DA.

Przez jakis czas będe poza zasięgiem internetowym. Najpierw komputer do serwisu, poem wyjazd do Zakopanego. Ale mam nadizeję, ze przed końcem wakacji skończę jeszcze jeden rysunek. Na pewno wrzucę tu szkice.